Memy już dawno przestały być nic
nie znaczącymi głupotkami. Śmieszne reakcyjne obrazki z tekstami na górze i na
dole to jedynie wierzchołek góry lodowej, która rozbija każdy transatlantyk
powagi. Tak się składa, że w kręgu moich zainteresowaniach znajduje się przede
wszystkim muzyka niepoważna, choć czasem może ona przypominać sztukę wymagającą
niebanalnego podejścia. Boję się myśli, że mógłbym być zbyt głupi lub zbyt
inteligentny na pewien rodzaj muzyki, bo wydaje mi się, że najważniejsze przy
odbiorze są emocje, a nie ocenianie, czy to, co słyszymy, jest na odpowiednim
poziomie inteligencji. Pewnie do dziś znajdzie się wielu koneserów, uznających
vaporwave za największy muzyczny mem XXI wieku, za pustą parodię ruchu
kulturowego. Jako entuzjasta memów chcę jednak podejść do gatunku całkiem
poważnie i przyjrzeć się jednemu z rzekomych fundamentów tej internetowej mody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 stycznia 2018
czwartek, 18 czerwca 2015
Recenzja: Tame Impala - Innerspeaker
W Australii to dopiero wszystko mają na
odwrót. Powoli wchodzimy w okres, w którym u nich zaczyna się zima. U
nas natomiast powinno zbliżać się lato, choć dzisiejsza pogoda
wskazywałaby na jesień. Bardzo nie podoba mi się taki stan rzeczy, więc
znów postanowiłem się wybrać w muzyczną podróż, właśnie do Australii.
Znalazłem tam coś więcej niż Uluru i całe rzesze kangurów. Wydaje mi
się, że napotkałem jednego z Beatlesów. Trochę się odmłodził, zmienił
wygląd oraz swoje dane osobowe - przedstawił się jako Kevin Parker.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

