Czasami poznawanie nieznanego wcześniej gatunku muzycznego potrafi być
udręką. Może się to wiązać z pozbywaniem się utartych schematów oraz
konfrontacją naszych wyobrażeń z tym, co dana muzyka ma do zaoferowania.
Chyba każdy, kto próbował swoich sił w poznawaniu różnych nurtów w
muzyce miał taki moment, kiedy powiedział do siebie: "nie jestem w
stanie tego pojąć - czym ci wszyscy ludzie się zachwycają". Czasami
jednak człowiek otwiera te drzwi, wchodzi do nieznanego pomieszczenia
i... nagle chce pozostać tam trochę dłużej, poznać więcej. Nie jestem
żadnym znawcą progresywnego metalu. Wręcz przeciwnie, jestem laikiem.
Moje braki w znajomości tego gatunku są ogromne - być może dlatego, że
przez wiele lat nie miałem do czynienia z kimś, kto mógłby mnie do niego
wprowadzić. W końcu zdarzył się ten moment, otworzyłem kolejne drzwi i
wszedłem do pokoju. Co w nim zastałem? Ciemność, mnóstwo ciemności...
oraz Shadow Archetype.
