banner 03

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 grudnia 2017

Recenzja: Carly Rae Jepsen - E·MO·TION








Dzień, w którym nie czuję żadnej winy słuchacza jest dniem, w którym na warsztat biorę Call-Me-Maybe-girl. Może Carly Rae Jepsen nie jest już taka najmłodsza, nawet w 2011 roku okres nastoletni miała już daleko za sobą, ale od wydania jej największego hitu ciągnie się za nią niechlubna plakietka jednego niedojrzałego skoku w muzycznej karierze. Czuję się współwinowajcą.  Po wnikliwej analizie refrenu oszacowałem nie tylko, że Carly nie ma mi nic do zaoferowania, ale że to kolejny rynkowy one hit wonder. Myślicie, że sprawdziłem płytę „Kiss”?  Znowu musiałem sobie przypomnieć ten tytuł, po pięciu latach nawet się do niej nie zbliżyłem, bo jej autorka wywoływała we mnie skojarzenia taniej muzyki, która sprawdzi się tylko na Disney Channel. Tak łatwo jest mi zaszufladkować artystę i automatycznie odrzucać jego kolejne propozycje, ale nie jest to tekst o moim wadliwym guście. No to dlaczego dwa lata temu sięgnąłem po E·MO·TION? Nie pamiętam, naprawdę.

sobota, 13 maja 2017

Recenzja: Sun Kil Moon - Universal Themes










Wraz z wydaniem „Benji” Mark Kozelek zapoczątkował co najmniej jeden trend zauważalny w swojej twórczości. Pierwszy z nich to styl okładek albumów, który powędrował w stronę otwartych krajobrazów i codziennych scen bez udziału ludzi (oprócz pierwszego wspólnego krążka z Jesu). Drugi trend zawarty jest w warstwie lirycznej, która już na płycie z 2014 roku wydawała się bardziej przyziemna w porównaniu z dokonaniami Marka na początku kariery. Na Universal Themes muzyk urodzony w Ohio idzie o krok dalej: jego wersy coraz częściej przypominają prozę życia niż standardowe teksty piosenek.

czwartek, 25 lutego 2016

Recenzja: Kendrick Lamar - To Pimp a Butterfly








Every nigger is a star...


Marzec 2015 roku - co robiliście, kiedy Kendrick Lamar wydawał swój trzeci studyjny album? Jak już kilka razy wspominałem, mam dobrą pamięć do moich pierwszych odsłuchów, ale w tym przypadku moje wspomnienia są wyjątkowo szczegółowe. Nie zrobiłem tego podczas nocnej przejażdżki, podziwiania pięknego krajobrazu, przebiegnięcia „życiówki” na dystansie 15 km albo dokonywania jakiejś niebywałej rzeczy. Po raz pierwszy posłuchałem najnowszego materiału od K Dota układając drewno na podwórku... i nawet nieźle się złożyło. W końcu treść To Pimp a Butterfly również ma w sobie coś z układania.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Recenzja: Lupe Fiasco - Tetsuo & Youth








Lupe Fiasco to artysta, do którego podchodzę z niemałym sentymentem. Nie chcę nikogo przekonywać, że początek kariery Lupe’a zgrał się z moim początkiem poznawania muzyki hip hopowej, ale na pewno był to okres, kiedy Lupe Fiasco's Food & Liquor był promowany na każdym kroku. Miałem szczęście obserwować energiczne wejście rapera z Chicago na mainstreamową scenę, kiedy zachwytom nie było końca. Fala wznosząca, na której znajdował się Lupe, trwała przez dwie pierwsze płyty, do których powracam w miarę często. Druga dekada XXI wieku nie była dla rapera zbyt szczęśliwa - jego kłopoty z Atlantic Records zniechęciły mnie na tyle, że do dziś nie przesłuchałem Lasers - po prostu się boję. Pokonałem swoje uprzedzenia w przypadku kolejnego krążka, sequela dla Food & Liquor, w końcu pod dumnym podtytułem „The Great American Rap Album” miał kryć się powrót do korzeni. Niestety, mój entuzjazm szybko został stłumiony. Pojawiło się pytanie: czy Lupe wróci jeszcze kiedyś do formy? Około 11 miesięcy temu internetowe zachwyty powróciły, wszystko dzięki tajemniczemu tytułowi - Tetsuo & Youth.

niedziela, 21 czerwca 2015

Recenzja: Viet Cong - Viet Cong


Pod koniec zeszłego roku dane mi było się zapoznać z twórczością zespołu Women. Album Kanadyjczyków wydany z 2010 roku, Public Strain, wywarł na mnie ogromne wrażenie. Z wielkim smutkiem przyjąłem informację, że grupa została rozwiązana po śmierci jednego z członków, Chrisa Reinera, w 2012 roku. Na całe szczęście moje rozczarowanie nie trwało zbyt długo - muzycy z Women postanowili stworzyć nowy projekt, aby dalej dzielić się ze światem swoim talentem. Tak narodził się Viet Cong - post-punkowa formacja, która postanowiła zaatakować rynek na samym początku 2015 roku.

piątek, 10 kwietnia 2015

Recenzja: Shadow Archetype - Our Fault



Czasami poznawanie nieznanego wcześniej gatunku muzycznego potrafi być udręką. Może się to wiązać z pozbywaniem się utartych schematów oraz konfrontacją naszych wyobrażeń z tym, co dana muzyka ma do zaoferowania. Chyba każdy, kto próbował swoich sił w poznawaniu różnych nurtów w muzyce miał taki moment, kiedy powiedział do siebie: "nie jestem w stanie tego pojąć - czym ci wszyscy ludzie się zachwycają". Czasami jednak człowiek otwiera te drzwi, wchodzi do nieznanego pomieszczenia i... nagle chce pozostać tam trochę dłużej, poznać więcej. Nie jestem żadnym znawcą progresywnego metalu. Wręcz przeciwnie, jestem laikiem. Moje braki w znajomości tego gatunku są ogromne - być może dlatego, że przez wiele lat nie miałem do czynienia z kimś, kto mógłby mnie do niego wprowadzić. W końcu zdarzył się ten moment, otworzyłem kolejne drzwi i wszedłem do pokoju. Co w nim zastałem? Ciemność, mnóstwo ciemności... oraz Shadow Archetype.