banner 03

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slowcore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slowcore. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2015

Recenzja: Sun Kil Moon - Benji







Swoją przygodę z Sun Kil Moon rozpocząłem trochę nietypowo. Zwykle przy poznawaniu nowych artystów lub zespołów staram się celować w płyty z wyrobioną marką, dzięki którym liczba fanów nagle wzrosła. Chcę posłuchać czegoś, co stanowi o sile danego wykonawcy. W tym przypadku było inaczej: co jakiś czas na różnych forach i w recenzjach napotykałem Benji. Zainteresowała mnie przede wszystkim intrygująca niewyraźna okładka. Mark Kozelek? Nie znałem. Przede wszystkim zwróciłem uwagę na polsko brzmiące nazwisko. Oprócz wspominanych informacji i ogólnych ram gatunkowych nie wiedziałem w zasadzie nic, co mogłoby nakierować mnie, z czym będę miał do czynienia. Słuchanie albumów w ciemno czasem może być ciekawym doświadczeniem.

piątek, 20 lutego 2015

Recenzja: Giles Corey - Giles Corey



Giles Corey był farmerem, który zapisał się w niechlubnej części amerykańskiej historii, dokładniej w XVII wieku, podczas procesu czarownic z Salem. Został on posądzony o uprawianie magii, jednak jego proces sądowy mógł odbyć się jedynie w przypadku, gdy przyzna się do swojej winy lub jej zaprzeczy. Corey nie przyjął żadnego stanowiska, co doprowadziło do jego tortur, które przerodziły się w egzekucję, bardzo powolną i nietypową. Do dziś jest to jedyny oficjalny przypadek w amerykańskiej historii, w którym egzekucja została wykonana przez zmiażdżenie ofiary wieloma ciężkimi kamieniami. Giles Corey nie odniósł się do swojej domniemanej winy do ostatnich chwil życia - czy był to przejaw odwagi, czy może bierności? W każdym razie, stał się on inspiracją dla pseudonimu Dana Barretta, członka zespołu Have a Nice Life. Oto jego debiutancka solowa płyta.