Pięć albumów – taki plan na 2017 rok wyjawili
muzycy King Gizzard and the Lizard Wizard, co zabrzmiało równie poważnie jak
nazwa ich grupy. Ilu już było takich, którzy obiecywali dwa krążki od stycznia
do grudnia a okazywało się, że nic z tego? Często nie ufam nawet zapowiedziom
pojedynczych albumów, więc jak mam uwierzyć w całą piątkę? Dla mnie King Gizz
wyrobili normę już w lutym, wydając Flying Microtonal Banana, gdzie
poeksperymentowali z jeszcze niewykorzystanymi przez nich dźwiękami. Mamy
półmetek tego roku i dostajemy od australijskiej ekipy Murder of the Universe,
drugi krążek z pięciu. A może właśnie dobili do czterech? Najnowsze nagranie
przedstawiają w taki sposób, że już nie wiem, w co mam wierzyć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychedelic rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychedelic rock. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 lipca 2017
czwartek, 18 czerwca 2015
Recenzja: Tame Impala - Innerspeaker
W Australii to dopiero wszystko mają na
odwrót. Powoli wchodzimy w okres, w którym u nich zaczyna się zima. U
nas natomiast powinno zbliżać się lato, choć dzisiejsza pogoda
wskazywałaby na jesień. Bardzo nie podoba mi się taki stan rzeczy, więc
znów postanowiłem się wybrać w muzyczną podróż, właśnie do Australii.
Znalazłem tam coś więcej niż Uluru i całe rzesze kangurów. Wydaje mi
się, że napotkałem jednego z Beatlesów. Trochę się odmłodził, zmienił
wygląd oraz swoje dane osobowe - przedstawił się jako Kevin Parker.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

