Przez pewien czas wszystkie informacje o powrocie Slowdive nie
traktowałem za poważnie. Wydawać by się mogło, że reunion jednego z lubianych
przeze mnie zespołów powinien wywołać natychmiastową radość, ale wieści szybko
rozmyły się wśród innych, pozostawiając podstawowy komunikat: że coś kiedyś
może nastąpić. Może, ale nie musi. Fakty dotarły do mnie dopiero w styczniu
tego roku, i to w jakim stylu. Grupa z Reading uderzyła mnie pierwszymi
dźwiękami singla „Star Roving” i wbiła do głowy, że chciałbym usłyszeć, co
zdołała stworzyć po 22 latach od zawieszenia działalności.
