banner 03

niedziela, 21 czerwca 2015

Recenzja: Viet Cong - Viet Cong


Pod koniec zeszłego roku dane mi było się zapoznać z twórczością zespołu Women. Album Kanadyjczyków wydany z 2010 roku, Public Strain, wywarł na mnie ogromne wrażenie. Z wielkim smutkiem przyjąłem informację, że grupa została rozwiązana po śmierci jednego z członków, Chrisa Reinera, w 2012 roku. Na całe szczęście moje rozczarowanie nie trwało zbyt długo - muzycy z Women postanowili stworzyć nowy projekt, aby dalej dzielić się ze światem swoim talentem. Tak narodził się Viet Cong - post-punkowa formacja, która postanowiła zaatakować rynek na samym początku 2015 roku.

czwartek, 18 czerwca 2015

Recenzja: Tame Impala - Innerspeaker




W Australii to dopiero wszystko mają na odwrót. Powoli wchodzimy w okres, w którym u nich zaczyna się zima. U nas natomiast powinno zbliżać się lato, choć dzisiejsza pogoda wskazywałaby na jesień. Bardzo nie podoba mi się taki stan rzeczy, więc znów postanowiłem się wybrać w muzyczną podróż, właśnie do Australii. Znalazłem tam coś więcej niż Uluru i całe rzesze kangurów. Wydaje mi się, że napotkałem jednego z Beatlesów. Trochę się odmłodził, zmienił wygląd oraz swoje dane osobowe - przedstawił się jako Kevin Parker.

czwartek, 14 maja 2015

Recenzja: Mac DeMarco - 2



Lubię poranki. No, może nie takie jak dziś, kiedy zrywam się z łóżka o 5:40, w pośpiechu pałaszuję śniadanie, pakuję się w locie, w ostatniej chwili wracam się, bo zapomniałem dokumentów i ledwo zdążam na jedyny możliwy pociąg. Zdecydowanie wolę poranek, w którym wstaję całkiem wcześnie, wszyscy jeszcze śpią, nic mnie nie goni i delektuję się dobrą muzyką, popijając herbatę. Jeżeli już tak się zdarza, jednym z najpoważniejszych kandydatów na opanowanie moich głośników jest Mac DeMarco.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Recenzja: Kendrick Lamar - Section.80



Rozdział I: wszyscy jesteśmy równi - Fuck Your Ethnicity

Fire burning inside my eyes, this the music that saved my life
Y'all be calling it hip-hop, I be calling it hypnotize
Yeah, hypnotize, trapped my body but freed my mind

What the fuck is you fighting for? Ain't nobody gon' win that war
My details be retail, man, I got so much in store
Racism is still alive, yellow tape and colored lines


Debiutancki album czasem potrafi być motorem napędowym całej kariery danego rapera. Najlepszy dowód? Oczywiście Illmatic od Nasa. Każdy chce zostać na scenie zauważony oraz pokazać swoje najlepsze oblicze. Wielu ucieka do sprawdzonych formuł, do schematów, które już kiedyś zadziałały. Rzadziej widzi się koncept albumy. Section.80 od Kendricka Lamara nie jest być może w pełni konceptualny, ale widać już w nim skłonności K-Dota do łączenia poszczególnych kawałków w jedną całość. West Coast w końcu pokazał coś nowego. Wiele kawałków na Section.80 to historie opowiadane przy ognisku - historie, które mają nieść ze sobą morał, które mają czegoś nauczyć młodych ludzi. W pierwszym utworze staje się jasne, że Kendrick ma duże zasoby liryczne. Zwraca się on bezpośrednio do swoich słuchaczy - nieważny jest twój kolor skóry czy też pochodzenie. Jeżeli utożsamiasz się z tym, co przekazuje, ten album jest jak najbardziej dla ciebie. Całość dopełniona jest całkiem przyjemnym podkładem - dobre tło na oswojenie się z materiałem.

piątek, 10 kwietnia 2015

Recenzja: Shadow Archetype - Our Fault



Czasami poznawanie nieznanego wcześniej gatunku muzycznego potrafi być udręką. Może się to wiązać z pozbywaniem się utartych schematów oraz konfrontacją naszych wyobrażeń z tym, co dana muzyka ma do zaoferowania. Chyba każdy, kto próbował swoich sił w poznawaniu różnych nurtów w muzyce miał taki moment, kiedy powiedział do siebie: "nie jestem w stanie tego pojąć - czym ci wszyscy ludzie się zachwycają". Czasami jednak człowiek otwiera te drzwi, wchodzi do nieznanego pomieszczenia i... nagle chce pozostać tam trochę dłużej, poznać więcej. Nie jestem żadnym znawcą progresywnego metalu. Wręcz przeciwnie, jestem laikiem. Moje braki w znajomości tego gatunku są ogromne - być może dlatego, że przez wiele lat nie miałem do czynienia z kimś, kto mógłby mnie do niego wprowadzić. W końcu zdarzył się ten moment, otworzyłem kolejne drzwi i wszedłem do pokoju. Co w nim zastałem? Ciemność, mnóstwo ciemności... oraz Shadow Archetype.

piątek, 13 marca 2015

Recenzja: LCD Soundsystem - LCD Soundsystem



Znów przyszedł czas na powrót do przeszłości i wspominki. O grach komputerowych, słynnych pożeraczach czasu, mówi się, że o wiele bardziej mają nas bawić niż uczyć. Nie przytaczam ich wcale, aby przyłączyć się do dyskusji bez dna na temat ich (nie)szkodliwości. Piszę o tym, ponieważ właśnie dzięki grom po raz pierwszy zapoznałem się z twórczością LCD Soundsystem. Jeżeli pamięć mnie nie myli, to była FIFA 06 - podczas pobytu w menu bardzo często trafiałem na Daft Punk Is Playing At My House. Na początku myślałem, że francuski duet naprawdę miał coś do czynienia z tym utworem, poza wymienieniem ich w piosence - no cóż, naiwny ja. Gry komputerowe oraz debiut zespołu Jamesa Murphy’ego mają co najmniej jeden wspólny mianownik - w obu przypadkach dużo opiera się na elektronice. Obie mają jeden cel - zapewnić jak najwięcej rozrywki.

wtorek, 3 marca 2015

Recenzja: Interpol - Turn on the Bright Lights



Przyznam się, że co jakiś czas przychodzi do mnie moment, w którym zastanawiam się, czy znajdę w muzyce coś nowego i coś na tyle fascynującego, aby wręcz w tym utonąć. Wydaje mi się, że im więcej poznaje się nowych albumów, tym bardziej przestaje się mieć na to nadzieję. Czasem trzeba przebrnąć przez morze średnich i "tylko" dobrych pozycji, aby znaleźć jedną perełkę. Ostatnio ten moment znów u mnie nadchodził... aż tu niespodziewanie zaatakował mnie Turn On The Bright Lights. Debiut Interpolu miał być dla mnie albumem jednym z wielu, takim w ramach nadrabiania moich nieskończonych muzycznych zaległości. Na całe szczęście nie był i nie jest - widziałem świetne opinie i wysokie oceny, ale to, czego doświadczyłem przy pierwszym odsłuchu, było niespodzianką... i to jaką!